10.10.2014

One Shot




Czas akcji: Bliżej nieokreślony weekend.
Miejsce akcji: Dom Justina.

Wyszłam po cichu z łóżka, aby nie obudzić Justina, bo wczoraj grał do późna na konsoli i teraz spał jak zabity. Ułożyłam na ciele koszulkę, która mi się podciągnęła do góry podczas spania i na boso przeszłam przez sypialnie. Otwarłam drzwi i uważając aby nie skrzypnęły zamknęłam je za sobą. Po cichutku, małymi kroczkami zeszłam schodami na dół i udałam się do kuchni.
Poczułam burczenie brzucha, więc zerknęłam do lodówki, w której nic nie było oprócz dwóch serków homogenizowanych. No cóż, będę musiała jakoś to przełknąć.

Włączyłam wodę na herbatę i wyciągnęłam deskę do krojenia i nóż. Wzięłam jedną cytrynę z koszyczka na owoce stojącego na wysepce kuchennej i przekroiłam ją na pół.
- Cześć kochanie. – usłyszałam głos z przedpokoju.
- Nie chciałam cię budzić. – mruknęłam uważając aby sobie nie przeciąć palców podczas krojenia.
Usłyszałam bose stopy Justina na kafelkach, a już chwilę później poczułam jak jego klatka piersiowa przytula się do moich pleców.
- Nic się nie stało. – mruknął mi do ucha i leciutko zagryzł jego płatek.
- Justin, przestań, bo się przetnę… - upomniałam go gdy jego oddech łaskotał mi szyję.
- Fakt, nie mógłbym dopuścić, żeby stała ci się krzywda… - szepnął śmiejąc się cicho i przesunął dłoń wzdłuż mojego ramienia. Wyjął mi nóż z ręki i położył go nieopodal nas po prawej stronie na  blacie.
- Po co kroisz tą cytrynę? – zapytał biorąc połówkę pomiędzy dwa palce.
- Do herbaty… - mruknęłam lekko napinając ramiona ponieważ poczułam jak Justin składa mi pocałunek obok karku, co przyprawiło mnie o gęsią skórkę.
Poczułam jak ręka chłopaka zaciska się na mojej dłoni a pomiędzy nami jest połówka cytryny, z której sok zaczyna wyciekać powoli na deskę.
- Justin… - mruknęłam, ale coraz bardziej podobały mi się jego pocałunki.
Usłyszałam kliknięcie, które świadczyło, że zagotowała się woda, ale to mnie za bardzo nie obchodziło, odkąd Justin wytarł brudną dłoń o swoje bokserki i zaczął podnosić t-shirt, który miałam na sobie.
Pozwoliłam mu go ściągnąć całkowicie i Justin odrzucił go na krzesło, które było po drugiej stronie wysepki kuchennej. W rezultacie czego stałam w samych majtkach.
Odwróciłam się do niego i zaczęłam palcami łaskotać jego podbrzusze przyglądając się jego minie z dołu.
- Kochanie? – zapytałam cicho.
- Tak? – mruknął podnosząc kąciki ust.
- Co masz zamiar zrobić? – zapytałam marszcząc lekko czoło.
- Jeszcze nie wiem… - szepnął z uśmiechem  po czym ręką odsunął w bok deskę do krojenia i podsadził mnie abym usiadła na blacie.
Momentalnie wbiłam moje usta w jego w namiętnym pocałunku, który skończyłam zagryzając i ciągnąc mu dolną wargę. Justin mruknął i poczułam, że czegoś szuka na blacie. Zerknęłam w tamtą stronę i zobaczyłam jak chłopak bierze połówkę cytryny i powoli wyciska trochę soku na moje ramię. Patrzyłam uważnie, ale nie komentowałam tego co robi.
Justin po chwili przyłożył usta do mojego ramienia i zlizał sok z cytryny. Patrząc na niego aż się skrzywiłam myśląc jakie to musi być kwaśne, ale chłopak nie zmienił wyrazu twarzy, tylko wycisnął powoli więcej soku na mój dekolt. Przechyliłam się trochę do tyłu, żeby umożliwić wolniejsze spływanie soku i Justin ponownie przejechał ustami wzdłuż ścieżki, którą sobie wyznaczył
Poczułam lekkie mrowienie na całym ciele.
Takich rzeczy jeszcze nigdy nie robiliśmy, ale wydawało mi się to naprawdę przyjemne.
Chłopak wycisnął sporą część cytryny na moją lewą pierś i zaczął ją zlizywać długimi ruchami języka, a na sam koniec lekko zassał mój sutek, co spowodowało szybki wzrost mojego podniecenia.
Zaśmiałam się nieznacznie  i wczepiłam ręce w jego włosy. Całowałam go po szyi zasycając mocno skórę w niektórych miejscach, tak aby pozostawić po sobie malinki. Chwilę później splotłam nasze palce czując jak jego są całe wilgotne od soku z cytryny. Podniosłam jego dłoń do swojej twarzy i przejechałam językiem po jego palcach oblizując kwaśny sok. Na sam koniec cmoknęłam koniuszki jego palców i usłyszałam ciche mruknięcie.
Justin przywarł do mnie pół nagim ciałem i zaczął głaskać mnie po plecach powodując łaskotki.
- Chciałam zjeść śniadanie, Justin… - zaśmiałam się gdy jego ręce delikatnie posuwały się w okolicy mojej kości ogonowej.
- Ja ci nie wystarczę? – zapytał szepcząc mi do ucha.
Zaśmiałam się i lekko odsunęłam w tył, mówiąc:
- Głodna jestem.
- Oh, kochanie… Przestań… - mruknął chłopak przybliżając swoją twarz do mojej szyi. Zaczął ją całować kierując się w stronę obojczyka.
Strasznie mi się to podobało i chciałam więcej, ale nie umiałam ukryć wstydliwego burczenia w brzuchu. Justin przestał całować moje ciało i ze śmiechem odchylił głowę do tyłu. Odszedł ode mnie i otworzył lodówkę wyciągając z niej waniliowy serek homogenizowany. Postawił go koło mnie na blacie i urwał wieczko. Z szuflady wyciągnął łyżeczkę, wsadził ją do pudełka z serkiem i podał mi go.
- Proszę. – mruknął z łobuzerskim uśmiechem.
- Dziękuję. – odparłam i nabrałam pełną łyżeczkę serka.
Wzięłam ją do buzi i specjalnie pobrudziłam się w kąciku ust, żebym mogła to seksownie zlizać patrząc na Justina.
- Jedz to szybciej... – mruknął z zawadiackim uśmiechem i skinął na mnie brodą.
- Czemu? – zapytałam ponownie zlizując serek, tym razem znad górnej wargi. – Chcesz trochę? – zapytałam i przybliżyłam łyżeczkę do jego ust. Zlizał z niej serek i się uśmiechną szturchając mój nos swoim. Wtedy już wiedziałam, że pora kończyć śniadanie.
Odłożyłam opakowanie z na wpół zjedzonym serkiem homogenizowanym na bok i w jednej chwili zarzuciłam Justinowi ręce wokół szyi a nogami przyciągnęła jego biodra do siebie. Chłopak oparł ręce na blacie i zaczął mnie całować. Musiałam się odchylić do tyłu, ponieważ tak bardzo na mnie napierał.
Czułam jego przyrodzenie na wewnętrznej stronie moich ud. Czułam jak zaczyna rosnąć i pulsować.
Pośpiesznie zsunęłam jego bokserki w dół, a on wyszedł z nich kopiąc je po posadzce.
Justin pociągnął za gumki moich majtek i podsadziłam się trochę do góry, aby umożliwić mu ściągnięcie ich. Moje pośladki opadły na zimny blat, ale w tym momencie mnie to nie interesowało. Czułam jak temperatura pomiędzy nami zaczyna rosnąć.
W kuchni jeszcze nie zdarzyło nam się tego robić, ale mówią, że wszystkiego trzeba próbować w życiu.
Poczułam jak Justin złapał mnie za nogi i pociągnął abym przybliżyła się do brzegu blatu. Spojrzałam w dół na jego przyrodzenie, które było już  w gotowości, więc oplotłam jego biodra nogami i dałam mu dostęp do siebie, z którego chłopak niemalże od razu skorzystał. Poczułam jak mocno i szybko wchodzi we mnie. Nie potrafił wytrzymać i przyciągnął mnie jeszcze bliżej swojego ciała. Zaczęłam się obawiać, że za chwilę spadnę, ale tym samym wiedziałam, że jego silne ramiona trzymają mnie mocno.
Stopiłam swoje usta z jego i pozwoliłam swojemu ciału odbierać przyjemność pochodzącą z jego dotyku. Miałam ciarki na plecach, ale tym samym byłam cała rozpalona. Oboje dyszeliśmy coraz szybciej, z przerwami na krótkie jęknięcia.  Poruszaliśmy szybko gołymi ciałami doskonale się uzupełniając. Czułam, że moje nabrzmiałe sutki ocierają się o klatkę piersiową Justina powodując zadowolenie na jego twarzy.
Musiałam się odchylić, aby było nam wygodniej. Justin stanął na palcach i mocniej naparł w moją stronę aby móc poczuć mnie jeszcze mocniej.
Jęknęłam gdy chłopak zrobił ten nagły ruch, ale zaraz potem uniosłam kąciki swoich ust w uśmiechu. Czułam, że orgazm nadchodzi wielkimi krokami. Ścisnęłam nadgarstki Justina, które oparł na blacie i wbiłam w nie paznokcie pozostawiając po nich czerwone ślady na skórze chłopaka.
Oparłam kark o zimną ścianę, czując jak ekstaza rozlewa się po każdym nerwie mojego ciała. Orgazm poczułam mocno, od stóp do głowy, w każdym najmniejszym zakamarku mojego ciała, a najmocniej tam gdzie Justina ciało było połączone z moim.
Chłopak nie przestawał się poruszać wprzód i w tył. Nie doszedł jeszcze, a wiedziałam, że specjalnie się powstrzymywał aby dać mi pierwszeństwo. Moja spocona ręka zsunęła się z jego dłoni i przypadkiem szturchnęłam opakowanie serka, które z głośnym trzaskiem spadło na podłogę, ale ani ja, ani Justin nie byliśmy w stanie zareagować.
Zacisnęłam nogi wokół bioder chłopaka i przybliżyłam miednicę do niego. Wtedy usłyszałam jak Justin mówi moje imię przez zaciśnięte zęby. Spojrzałam w górę i zobaczyłam jego twarz z mocno zamkniętymi oczami. Poczułam jak jego sperma wlewa się we mnie, a on złapał moje biodra i mocno ścisnął, byłam pewna, że pozostawi tam małe siniaki.
- O Boże… - mruknął, kiedy jego głowa znalazła się na zagięciu mojego obojczyka z szyją. – Kocham Cię… - szepnął zdyszany.
- Ja ciebie też. – mruknęłam z uśmiechem, który podejrzewam, że nie zniknie z mojej twarzy aż do wieczora. – Kocham jak tak pięknie zaczynasz moje dni.
- W kuchni… - zaśmiał się rozglądając wokół.
Przyłączyłam się do jego śmiechu, bo faktycznie ta sytuacja wyglądała dziwnie. Jacy normalni ludzie uprawiają seks w kuchni?
No cóż, ale nikt nie mówił, że ja i Justin jesteśmy normalni.



Postanowiłam dodać OS, które napisałam dawno temu jako nagroda w konkursie zwiastunowym. Dlaczego dodaję? Dlatego, że wiem, że wielu z Was chciałoby go przeczytać i nadal czeka na jakieś wieści o II części RBTYA.
Nie, nie mam zamiaru jej realizować, ale to 'NIE' nie jest pewne. Nawet jeśli teraz mówię 'nie', to za jakiś czas może się to zmienić! :) Możliwe, że zaskoczę Was jakimiś one shotami, bądź wyciętymi scenami... Kto wie?
Mi też brakuje RBTYA, uwierzcie! ;)
PS. A ilu z Was zostało, nie opuściło mnie i przeczytało OS? :)

75 komentarzy:

  1. Chciałbym żebyś nadal pisała RBTYA ale to już zależy od ciebie. I wgl świetne jak zawsze!

    OdpowiedzUsuń
  2. Oooo jejku <3 <3 <3 wchodze sobie a tu OS . ! :o genialneee !

    OdpowiedzUsuń
  3. RBTYA nie znikło z mojej listy czytelniczej i nie ma zamiaru ! Super OS i liczę na 2 część
    Pozdrawiam cie

    OdpowiedzUsuń
  4. OMFG ! Genialne ;) Myślałam, że już nic się tutaj nie pojawi. A jednak się pomyliłam ! Mam nadzieje, że nie przestaniesz pisać RBTYA ^^ Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Omg jesteś zajebista, kocham cię ❤
    Pozdrawiam ;)
    heartbreaker-justinandmelanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow, świetne :D Ekscytujący sex w kuchni mm. :* Też taki chcę za parę lat :) <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Kooooocham <333 musi byc druga czesc to jest najlepszy ff o justinie jaki czytalam !! *.* ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Super *-*
    Tak bardzo mi brakowalo RBTYA przez ten caly czas
    Tesknie :*

    OdpowiedzUsuń
  9. nigdy nie przestanę czekać i mam nadzieje że oewnego dnia gdy wejdę na twój profil na tt to znajdę twetta że będzie druga część.OS jest genialny.Kocham Cię

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny */*Czekam cały czas na drugą część:*

    OdpowiedzUsuń
  11. Czekałam ;)

    P.S. Sory że nie z konta google ale zapomniałam E-maila :c

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak nie nie będzie drugiej części? Tak nie moze byc!! :C 😓

    OdpowiedzUsuń
  13. to jest takie świetne *.* brakuje mi tego ff :( <33333

    OdpowiedzUsuń
  14. Nadal to ff jest w moich zakładach. Czekam na to aż będą kolejne rozdziały :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jaka cudowna niespodzianka! *_* genialny os. Mam wielka nadzieje,ze jednak zmienisz zdanie i napiszesz 2 czesc :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kocham Cię <3 i chcę drugą część! :***

    OdpowiedzUsuń
  17. *.* jesteśmy i cały czas czekamy ;3

    OdpowiedzUsuń
  18. czekamy cierpliwie, mamy nadzieję, że będzie zamiast ''NIE'' - "TAK'' <3

    OdpowiedzUsuń
  19. Bede czekac, barfzo bym chciala abys kontynuowala, mimo, ze nie czytam juz wielu ff, bo nie mam czasu, strasznie bym chciala druga czesc. Swietny os. :) :3 //@imfancyprincess

    OdpowiedzUsuń
  20. Omg cudowny licze na 2 część RBTYA

    OdpowiedzUsuń
  21. Chciałbym żebyś nadal pisała RBTYA ale to już zależy od ciebie. świetne jak zawsze!

    OdpowiedzUsuń
  22. Jeju to jest najlepszy One Shot jaki czytałam. Uwielbiam go, może dlatego, że dostałam go jako nagroda? Pewnie tak i ogromnie się cieszę, że go tutaj dodajesz bo jest zbyt piękny, żeby - że tak się wyrażę - zmarnować go tylko na kilka osób skoro jest tylu oddanych czytelników, którzy też zasługują, żeby go przeczytać :)
    Mimo, że nie jestem z Mel i Justinem od początku to przyznaję, że to ff skradło mi serce i żałuję, że nie trafiłam tu na samym początku :( Nawet gdybyś nie pisała drugiej części to nic, bo zakończenie jakie dałaś jest cudowne <3
    Zawsze będę kochała historię Meli i Justina <3

    OdpowiedzUsuń
  23. RBTYA chcemy II plosee :;))

    OdpowiedzUsuń
  24. Cudowne! Prosimy o 2 czesc!

    OdpowiedzUsuń
  25. Cudowne. Błagam pisz kolejna część :'( <3

    OdpowiedzUsuń
  26. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  27. Rozdział wspaniały <3 zresztą jak zawsze :)
    jeśli masz czas to zapraszam do mnie ♥
    http://as-long-as-you-love-me94.blogspot.com/
    liczę na komentarze :))

    OdpowiedzUsuń
  28. Genialne. <3
    Cały czas mam nadzieje, że bedziesz pisać 2 częsc. / @vansonjustin

    OdpowiedzUsuń
  29. genialny ❤ czekam na 2 czesc ❤ @justinakacutie

    OdpowiedzUsuń
  30. OMG IDEALNY MAM NADZIEJE ZE ZMIENISZ ZDANIE I BEDZIE II CZESC BO JA TU UMIERAM DZIEWCZYNO HALO! :D A TAK SERIO TO OS IDEALNY,GENIALNY,PERFEKCYJNY DZIEKUJE ZE STWORZYLAS COS TAK WSPANIALEGO...DZIEKI TEMU ZMIENILAM SWOJE NASTAWIENIE DO SAMEJ SIEBIE :) JESTES WSPANIALA BARDZO DZIEKUJE I POMIMO WSZYSTKO CZEKAM NA II CZESC ! *o* KOCHAM CIE I POZDRAWIAM! :) <3 *KASIA Z ELBLAGA

    OdpowiedzUsuń
  31. Lubie takie one shoty :D :D

    OdpowiedzUsuń
  32. ��������

    OdpowiedzUsuń
  33. Brakowało mi bloga :* Cieszę się że wracasz :*

    OdpowiedzUsuń
  34. Super, brakuje mi twojego opowiadania, zżyłam się już z nim, mam nadzieje że jeszcze tu wrócisz

    OdpowiedzUsuń
  35. Nominuję twojego bloga do LBA! Zapraszam po więcej informacji do mnie na bloga do zakładki LBA, która pojawi się 27 października. Pozdrawiam! http://faster-than-fanfiction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  36. Bardzo brakuje mi tego opowiadania :c..... dlatego czytam je już 3 raz od nowa :D

    OdpowiedzUsuń
  37. Uwielbiam to!!!! Czekam na wiecej :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Codzennie sprawdzam czy jestjakąś informacja :((((

    OdpowiedzUsuń
  39. Nadal jestem <3 Mam nadzieję, że napiszesz 2 część <3

    OdpowiedzUsuń
  40. Jak się cieszę! co jakiś czas wchodzę na Twojego bloga i czytam stare rozdziały, bo tak cholernie brakuje mi Justina i Meli, to wspaniała para awww *.*mam nadzieję, że napiszesz drugą część, ale oczywiście.. nic na siłę ;) Masz talent i go nie zmarnuj! ;* Czytam wszystkie Twoje opowiadania i mówię to szczerze x
    Pozdrawiam, Klaudia xxx
    @myprettyJowita

    OdpowiedzUsuń
  41. Jesteś genialna mówiłam ci to juz?
    Fajnie by było jakby jednak pojawiła się 2 cześć :*

    OdpowiedzUsuń
  42. Opowiadanie było genialne i ten one shot też zresztą jak wszystko co piszesz :) mam nadzieję że dodasz coś jeszcze kiedyś tuta :)

    Przy okazji zapraszam do mnie na bloga :)
    http://jb-realy-love.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  43. wiesz że kocham RBTYA i byłabym najszczęśliwsza gdybyś kontynuowała to ff tak bardzo mi go brakuje że aż się poryczałam czytając to uwierz haha ale chyba mam obsesje na punkcie tego opowiadania :D
    Kocham Cię i wierzę ,ze jeszcze kiedyś tu powrócisz :D
    PS.Zaczynam od nowa czytać historię Mel i Justina :)
    /@believeyoucanx3

    OdpowiedzUsuń
  44. Strasznie, ale to Strasznie chciałabym drugą część! To tak niemiłosiernie wciąga...

    OdpowiedzUsuń
  45. adjlaskdnakfdna - tylko tak to wszystko potrafię opisać
    i pamiętam rbtya! jak mogłabym zapomnieć?
    mam nadzieję na więcej os x
    @luvbiebsandmint

    OdpowiedzUsuń
  46. Nie da się zapomnieć RBTYA! Cudowny OS <3
    @TheKlaudiaK

    OdpowiedzUsuń
  47. ja skarbie dopiero teraz OS przeczytałam bo wgl nie wiedziałam że coś dodałaś.. ale mi też brakuje tego bloga, mam nadzieję że w ońcu coś postanowisz co bedzie dalej z tym blogiem :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Blog jest świetny. Mam nadzieje , że jednak napiszesz dalszy ciag tej niesamowitej historii :*

    OdpowiedzUsuń
  49. Świetny!!! Jejciuu! Musisz zacząć pisać 2 część! :D Dziewczyno masz cholerny talent! ;*** Naprawdę *.* A jeśli pod tym OS będzie bardzo dużo komentarzy to napiszesz na pewno 2 część? :D

    OdpowiedzUsuń
  50. świetne!
    omg, naprawdę:D
    zapraszam do siebie;)

    OdpowiedzUsuń
  51. Proszę napisz 2 część .P.S.Zapraszam do siebie :)everything-has-a-beginning-and-an-end.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  52. Jejciu to takie wspaniale!!! No napiszntandruga czesc.. Jejciu:(((

    OdpowiedzUsuń
  53. świetne ff!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ps czytałam je 2razy:)!

      Usuń
  54. Świetny! Taki pikantny xd. Strasznie bym chciała drugą część, ale tak bardzo, bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  55. Genialny. Ja chce druga czesc!

    OdpowiedzUsuń
  56. Hahaha jejku, czytałam twoje ff cały dzień i połowę nocy, nie mogłam się od tego oderwać xd
    Nawet nie wiesz jak ucieszyłabym się z drugiej części, bo ja po prostu nie jestem gotowa, by pożegnać sie z justinem i melką <3
    Ps. Czytam każde twoje ff i to jest po prostu niesamowite, że każde mn tak wciąga :D

    OdpowiedzUsuń
  57. Zajebiesty blog. Nawet nie wiesz jak ucieszyłabym się z drugiej części, bo ja nie jestem gotowa by pożegnać się z tym ff.
    Ps. Mamy nadzieję, że zmienisz zdanie na tak. Pokochałam tego bloga. Będę tu wracała. Poleciłam moim przyjaciółką, a one przesłały dalej i mówią, że świetne. Życzę weny i niech ci będzie dobrze w życiu. Pozdrowienia ode mnie <3 *,*

    OdpowiedzUsuń
  58. Jak ja bym chciala przeczytac 2 czesc!!!! <3

    OdpowiedzUsuń
  59. Nadal czekamy na 2 czesc xD

    OdpowiedzUsuń
  60. Przeczytałam milion razy ale nadal uwielbiam!!! Może jednak 2 cześć? ♡♡♡

    OdpowiedzUsuń